
Jeżeli miałabym wybierać między wampirzycą przestrzegającą większości praw a krwiopijcą mordującym dzieci, opowiedziałabym się po jej stronie. .
- No, no. - Odwróciłam się do niego. - Żniwiarze są związani z ziemią?. - Co myślisz? – Przykładam do siebie niebieską, a zaraz potem zieloną.. Wydawać dziwne odgłosy. Przypominało to zawodzenie, jakby na skutek dręczącego bólu.. – O co ci chodzi? – zapytałam.. - Ach. - Okej. Mam się dostosować do żywych, a nie do nowej szkoły. Cudownie.. Również ludzcy łowcy wampirów.. Brzmiał najprawdziwszy smutek.. Chwyciła jego palce i przytrzymała..