
- Uprzejmie z twojej strony - odparł detektyw sennym głosem. Wydawał się nieco zaskoczony, jakby nie spodziewał się po mnie dobroci. - Niestety muszę dotrzeć do domu i nastawić sobie budzik. Mogę przespać najwyżej trzy godziny. .
- Tak. Nie próbujÄ™ mieszać siÄ™ w twoje sprawy, ale to byÅ‚oby lepiej, usÅ‚yszeć wszystko. Czarów, żeby nabrać wiÄ™kszej mocy. I przypÅ‚aca to utratÄ… rozsÄ…dku.. — Co ty na to? Rymuje siÄ™.. ZrzuciÅ‚ szaroniebieskie tenisówki i skoczyÅ‚ na łóżko. PodÂskoczyÅ‚ na próbÄ™, żeby przekonać siÄ™, czy sufit jest dość wyÂsoko, żeby podskakiwać na łóżku, nie uderzajÄ…c siÄ™ w gÅ‚owÄ™. A potem zaczÄ…Å‚ skakać jak szalony.. Zapytać o tamtÄ….. BÄ™dzie.. Francesca nie zaÅ›wieciÅ‚a mu wÅ‚aÅ›nie po oczach swoim wygolonym boberkiem. –. Groźnie brwi. Jasne, nie mogÅ‚a mnie zabić, ale mogÅ‚a mnie obezwÅ‚adnić..